wtorek, 29 kwietnia 2014

Po kanonizacji

Witajcie kochani!
W minioną niedzielę tj 27 kwietnia przeżywaliśmy historyczne wydarzenie a mianowicie kanonizację dwóch Papieży - Jana 23 i Jana Pawła II. Ogromnie mnie to cieszy, że nasz Papież jest w gronie świętych, że mogę się do niego modlić. Uważam, że na prawdę na tą świętość sobie zasłużył. Jestem ciekawa, czy oglądaliście transmisję mszy świętej z Placu św. Piotra? Ja śledziłam ją całą i powiem Wam, że jak nie lubię tych transmisji z Watykanu, tak ta bardzo mi się podobała. Dla mnie niesamowitym było to, że tą mszę celebrowało między innymi dwóch Papieży - Franciszek oraz emerytowany Benedykt XVI. U, ważam, że to jest niesamowite, że dwóch Papieży kanonizowało dwóch Papieży:-). Wiem, że teraz o Janie Pawle II troszkę przestanie się gadać, ale wiem też, że w sercach naszych pozostanie on jak i jego nauki.

Bardzo mi się nie podobał ogromny szum w mediach przed kanonizacją. I nie chodzi o to, że były wspomnienia, przypominano życiorysy, poezję itd...ale o to, że wszędzie gdzie tylko się dało wciskano jakieś dodatki dotyczące JPII, uważam, że to jest lekka przesada. A już najbardziej wyprowadziła mnie książka kardynała Dziwisza (nie pamiętam tytułu), w której autor na światło dzienne ujawnia prywatne notatki Papieża. Przecież Karol Wojtyła tak bardzo prosił w testamencie, aby prywatne notatki spalić! Słyszałam słowa obrony, że te zapiski nie dotyczyły tak na prawdę samego życia prywatnego! To nic, ale Papież tak bardzo prosił o ich zniszczenie, a sytuację wykorzystał najbliższy przyjaciel. Wiem, że książka ta cieszy się zainteresowaniem, bo wiem, że ludzie to typ ciekawski i wiem też, że dzięki niej zapewne nie mało zarobiono na kanonizację. Ja tej książki na pewno nie przeczytam. 

To tyle na dziś, Ciekawa jestem Waszej opinii na ten temat.
Pozdrawiam cieplutko.

5 komentarzy:

Marta i Magda pisze...

Książka Dziwisza to trudny temat, nie chcemy oceniać działań i motywów które kierowały nim, na pewno była to przemyślana decyzja. ( o pieniądze raczej nie chodziło)

A co do "szumu medialnego". Gazety dodawały te wszystkie gadżetów dlatego że jest na to zapotrzebowanie. Gdyby go nie było na pewno nie było by tego tyle. Zauważ że dzięki temu każdy może mieć książkę Papieża czy też obrazek z jego osobą. To może spowodować że ludzie zajrzą do słów które on do nas kierował

Zim pisze...

Niedawno natknęłam się na artykuł o tym, dlaczego właśnie JP2 jest tak uwielbiany przez Polaków. Bo przecież jego poprzednik - Jan Paweł I - nie był tak uwielbiany, ba, jego pontyfikat trwał za krótko, żeby cokolwiek o nim mówić. Benedykt XVI, Niemiec, też raczej nie wzbudzał tak wielkich pozytywnych emocji.
I wniosek był taki, że Polacy mają bardzo silne kompleksy narodowe na swoim punkcie. Dlatego każdy Polak znany na cały świat jest tak mocno uwielbiany.
A ja uważam, że niesłusznie jako naród mamy te kompleksy. Przecież gdyby nie polski król, Jan III Sobieski i jego armia (polska), to dziś w Niemczech, Czechach czy w Polsce na każdym rogu stałby nie kościół, a meczet. To dzięki Polakom muzułmanie na jakiś czas przestali podbijać Europę.
A potem w 1920 roku, też dzięki Polakom, Europa została uratowana przed komunizmem, przed bolszewikami. Gdyby nie Polacy z tamtych czasów, to świat dziś wyglądałby na pewno zupełnie inaczej...
A jak się odwdzięczyły państwa zachodnie, typu Niemcy, Austria, Anglia? Odwdzięczyły się rozbiorami, sprzedaniem Polski Stalinowi po wojnie, ciągłym brakiem wiz do USA...
Dlatego nie powinniśmy mieć jako naród żadnych kompleksów na swoim punkcie.
To tak z świeckiej perspektywy napisane, bo biblijne stanowisko znam i już prezentowałam :)
Pozdrawiam :)

Lolek90 pisze...

Mnie dziwi coś innego - papież napisał też w testamencie, że chce być pochowany w ziemi. Został natomiast pochowany w trzech trumnach, a aktualnie spoczywa w sarkofagu. Bez ziemi. Co prawda gdyby został pogrzebany w ziemi, to byłaby możliwość, że zwłoki nie zachowają się aż tak dobrze. Ale czy to też nie jest niewypełnienie jego ostatniej woli? Wszyscy widzą błąd Dziwisza, a opisanego przeze mnie złamania testamentu nikt nie dostrzega. Co do "szumu medialnego" to zgadzam się z Martą i Magdą - dzięki temu każdy, nawet ten, który nie był w Watykanie może mieć pamiątkę tego wielkiego dnia!

Tojav pisze...

Też taki szum wokół naszego Świętego mi się nie podoba. Podczas kanonizacji byłem na niedzielnej mszy i transmisji z Watykanu nie oglądałem.

Iva pisze...

Macie rację dziewczyny, dzięki temu, wszyscy mogli poczytać, posłuchać o naszym Papieżu, jednak co za dużo, to nie zdro