środa, 23 stycznia 2013

Nazbierało się...

Kochani!!
Za oknem już szaro, za chwilę będzie zupełnie ciemno, choć i tak już da się zauważyć, że dzień się wydłuża. Niestety na razie to jednak wiosny nie wróży, a wręcz odwrotnie bo zima ma się dobrze i nie ma zamiaru odpuścić. Leży sporo śniegu i podobno mróz ma być większy.

Nie wiem, nie umiem chyba pisać systematycznie. Wiele rzeczy się dzieje, chciałoby się tyle powiedzieć, a tu dzień za dniem szybko leci, ani się człowiek obejrzeć nie zdąży.

Może po kolei.
W niedzielę bawiłam się na imprezie karnawałowej z ludźmi, z którymi jeżdżę do Pobierowa. Impreza była super, choć brali w niej udział emeryci renciści i inwalidzi. Dziwią się ludzie, dlaczego tam należę, jak mogę wytrzymać na takich imprezach. A ja powiem jedno, to, że są to ludzie często w złotym wieku, to nie znaczy, że nie potrafią się bawić. Oj hulają oni i to nie jedni młodzi by pozazdrościli takiej kondycji a do teko takiego poczucia humoru. Tak więc zabawa była przednia,  Wiem już, że znowu w czerwcu pojadę do kochanego Pobierowa!! Szczerze - odliczam miesiące!!

To czy pójdę na tą imprezę stało pod znakiem zapytania bo...siadło mi trochę zdrówko. Ni to pobolewało mnie gardło, ale nic po za tym. Jednak nie było najgorzej i mogłam się bawić. No ale niestety wieczorem w niedzielę zaniemówiłam...i problemy chrypkowe mam do dziś. Malo tego mam też problemy z nogą. Na stopie zrobiło mi się coś, co przeszkadza i niesamowicie boli przy chodzeniu.

No to w poniedziałek udałam się do lekarza rodzinnego. A tam, bardzo miła pani doktor obdotykala (darłam się bo bolało) i stwierdziła, że to do chirurga trzeba...nie chcę pisać diagnozy,  bo tak naprawdę to nie wiem co to jest. A na chrypkę to dala tabletki do ssania. a mnie ręce opadły, no bo, żeby w sezonie grypowym nie zbadać pacjenta!! trochę dziwne. Liczyłam też, że da na jakieś badania, a nie od razu do chirurga. Hm najprościej usunąć. Tylko ja się boję tak bardzo, bo wiele przypuszczeń co to może być, a po za tym interwencja chirurgiczna przy moich schorzeniach jest ryzykowna. 

Liczyłam, że boleć przestanie, jednak chyba nie. W piątek pojadę do tego chirurga, na żadną operacją godzić się nie muszę, po prostu zobaczę jaką diagnozę postawi. Mimo wszystko śni mi się już pewien oddział, śni mi się wiele koszmarów - boję się tak bardzo bardzo się boję. Eh.

Kocham Was i dziękuję, że jesteście!

5 komentarzy:

Zim pisze...

Iva, tak jak Ci pisałam na GG - najważniejsze żeby nie wdała ci się infekcja w to miejsce. Może właśnie po to jest ten chirurg... Pozdrawiam :)

Iva pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Iva pisze...

Zim, infekcja to raczej się nie wda, bo tam nie ma rany!

Zim pisze...

Iva, nic nie szkodzi... Wystarczy byle co, jakieś zadrapanie, ukłucie, cokolwiek. Albo coś z wnętrza organizmu, w końcu jesteś osłabiona. A na dodatek Twoje inne schorzenie komplikuje sprawę. No ale zobaczymy co powie chirurg, chirurdzy nie zawsze tną :) Pozdrawiam :)

Dotta pisze...

Kochana, aby nic groźnego nie było!
Trzymaj się dzielnie i bądź dobrej myśli :)