poniedziałek, 17 maja 2010

Nadal deszczowo

Moi drodzy!
Nadal leje. ja nie wiem, zastanawiam się tak właściwie ile deszczu mieści się w chmurach. Przecież to od czwartku, z małymi przerwami pada. Zdarza się drobny deszczyk, ale często leje a do tego jest tak zimno, że szkoda słów. Jest środek maja a na dworze 15 stopni, to trochę śmieszne. W domach zimno - nadal trzeba w centralnym palić. A jak ludzie w blokach mieszkają, no to nie wiem, mam nadzieję, że też grzeją. Choć wczoraj mi mówiono, ze z tym grzaniem to różnie bywa. Nic tylko współczuć.
Coś się mówi, że niby od czwartku poprawa pogody i oby tak było, bo zwariować można. Wszystko na polach i w ogródkach będzie gniło. Koszmar. A do tego rzeki z koryt wylewają, powodzią straszą jak nic.

Ja siedzę sobie na warsztatach. Pi festynie już posprzątane. Mimo ulewnego deszczu odbył on się wczoraj. Nie było jednak wiele zaplanowanych atrakcji, a po za tym impreza w większości odbywała się w środku w budynku. Z jednej strony dobrze, bo pod namiotami ale w zimnie nikt by nie wytrzymał. Jednak było ciasno trochę. Ale co tam, dobrze, ze ludzie poprzychodzili. To zasługa loteii fantowej. Tam każdy los był pełenm tak więc warto było kupić losa.

Co dziś w planie? Mam troszkę roboty popołudniem, ale sądzę, że szybko się z tym uporam. A po za tym musze wziąć jakieś specyfiki bo cos mnie gardło zaczyna pobolewać.

Ciekawa jestem jak Wy żyjecie w tym deszczu? Zachęcam do pisania komentarzy i meili - odpowiem na karzdy.
Trzymajcie się!

3 komentarze:

Kala pisze...

No cóż...aura nie zawsze sprzyja... ale grunt, że zabawa mimo wszystko udała się choć w jakimś stopniu.

PS Wysłałam ci zaproszenie do siebie na maila z wp

Zimbabwe pisze...

A u nas właśnie włączyli ogrzewanie :) Odkryłam to jak przyszłam do domu z zajęć. A na zimne dni robię sobie fajną herbatkę rozgrzewającą i to mnie trzyma jako tako :) Pozdrawiam ciepło :)

Salanee pisze...

U mnie tylko 8 stopni...