wtorek, 18 maja 2010

Powódź

Nadal leje i to staje się juz i nudne i smutne. Tak jest od czwartku, non stop deszcz.

Niepokojące wieści nadchodzą już z całej Polski - powódź, rzeki wylewają się z koryt, sytuacja zaczyna być nie wesoła. Oby tylko nie powtórzył się 1997 rok. Straszne to, bo przed każdym żywiołem, nawet przed ogniem mozna uciec, ale przed wodą niestety nie. Ona zbiera ze soba wszystko po drodze, i wlewa się w najmniejszą szczelinę, A później, kiedy wody już opadną jest straszny bałagan, brud, zniszczenia. Coś okropnego.

Panie Boże ucisz deszcze, uspokój rzeki, i daj słońce.

Ja dzięki Bogu nie mieszkam nad rzeką, ale z mediów i opowieści znajomych wiem co to znaczy powódź.
I współczuję wszystkim, którzy już są zalani.

2 komentarze:

ewa pisze...

Jak tu pieknie Iwonko u Ciebie
Super
Pozdrawiam Cie serdecznie

Zimbabwe pisze...

Nowa szata graficzna jak widzę :)
Tak, tu znowu pada, chociaż wcześnie rano była przerwa w deszczu. Niektórzy mówią że jest już tak samo jak w 1997.