środa, 3 marca 2010

W marcu jak w garncu

Witajcie!!
jak pewnie zauważylicie moi kochani od kilku dni mamy marzec. Nie wiem, czy wszyscy tak odbieracie ten miesiąc, bo ja uważam, że jest to najcięższy dl;a naszego organizmu miesiąc. Okres, kiedy w powietrzu buzuje mnóstwo wirusów, łatwo jest złapać jakie choróbsko!
Ja tam na szczęcie chota nie jestem. jednak od kilku dni dopada mnie chyba przesilenie wiosenne. Jestem osłabiona, nic mi sie nie chce, a żeby było mało mam dziwne problemy z przewodem pokarmowym.
No cóż. Mam nadzieję, że szybko to wszystko minie. Przyjdzie prawdziwa wiosna i człowiek zacznie normalnie egzystować.

A teraz dla Was liczny wiersz. Może ta wiosna szybciej rozgoci się na dobre

Wiosna w błękitnej sukience
bierze krokusy na ręce.
Wykąpie je w rosie świeżej
i w nowe płatki ubierze.

ref:Wiosna buja w obłokach,
wiosna płynie wysoko,
wiosna chodzi po drzewach,
wiosna piosenki śpiewa.

Potem z rozwianym warkoczem
niebem powoli gdzieś kroczy.
Wysyła promyki słońca
i wiersze pisze bez końca.

ref:Wiosna buja w obłokach...

Nocą się skrada z kotami,
chodzi własnymi drogami.
A teraz śpi już na sośnie
i nie wie, że sosna rośnie.
ref:Wiosna buja w obłokach

3 komentarze:

ewa pisze...

Masz racje Iwonko ,czekamy na wiosne,
za dlugo tej zimy w tym sezonie zimowym mamy ..............no ale jak wiadomo w marcu jak w garncu ,to jeszcze wszystko moze sie zdarzyc a zapowiadaja jeszcze opady sniegu.

Salanee pisze...

A u mnie sypie śnieg...

Zimbabwe pisze...

No u mnie niby wiosna, ale mróz był w nocy... To jest raczej przedwiośnie niż wiosna ;) Pozdrawiam :)