czwartek, 4 marca 2010

I zrób babo dobry uczynek

Witam cieplutko!

Wczorajszy dzień mijał mi szybko w dobrym nastroju. Aż do czasu. Miałam koleżance napisać meila - sporawę załatwić. Sama się ucieszyłam, bo lubie pomagać i, że mogę dobry uczynek zrobić. Podekscytowana napisałam meila w tej, znanej mi sprawie. Po napisaniu kliknęłam do znajomej, ze sprawa załatwiona. I wszystko niby ok.

Ja sie cieszyłam, a wieczorem koleeżanka dzwoni do mnie własciwie z pretensjami, że źle napisałam jedną rzecz, a co za tym idzie wszystko się schrzaniło. Normalnie wstyd jak nie wiem, ja poprostu źle zrozumiałam pewną rzecz. No na szczęcie na odkręcenie tej sprawy i przerobienie nie było za późno. No ale weź tu babo zrób dobry uczynek :-) Cieszę się, że wszystko dobrze sie skończyło.

Czuję "po kociach", że łapie mnie jaka chandra. Wczoaj w domku rozmawialimy o przyszłosci i tak jakos pewne sprawy martwią, spędzaja sen z powiek. A ja mam tak, że jak o czym zacznę mysleć i sie przejmować to to trwa i trwa. Tak więc nie wiem jaki bedzie nastepny wpis.
Bo być bedzie, bo wiem, że mam Was i wiem, że jestecie ze mną. Tylko wybaczcie jakby co.

3 komentarze:

ewa pisze...

Iwonko Kochana
dziekuje za zyczenia i za pamiec.
Dobrze że zauwazylas ze nie jestes sama,jakby co to jestesmy z Toba.Jak wiesz ze zawsze do mnie mozesz napisac i wylac wszystko co Ci lezy na sercu ,a pewnie i do kazdej z nas tak samo.Trzymaj sie cieplutko ,chandre wywal w kąt (wszystkich chyba dopada ,bo takie jest zycie) Glowa do gory.

Anonimowy pisze...

Kolejny raz sprawdza się porzekadło-umiesz liczyć?Licz na siebie.Czego życzę Twojej koleżance,zanim znowu Cię,o cokolwiek poprosi.Kąśka M

Zimbabwe pisze...

Ehh, każdego chyba czasem łapię... Wielu moich znajomych na to się ostatnio skarży, może to przesilenie wiosenne? Pozdrawiam :)