niedziela, 18 maja 2014

Powodziowe przemyślenia i nie tylko

Witajcie drodzy czytelnicy!
Bardzo serdecznie witam Was w niedzielny pogodny wieczór. Po kilku dniach monotonnego deszczu nareszcie się wypogodziło, ba nawet słonko świeci. No i dobrze, maj ma się ku końcowi, no trochę przesadziłam, ale jego połowa już minęła, a na dworze zimno jak nie wiem. Mam nadzieję, że już się wypogodzi i będzie już piękna pogoda.

Te deszcze padające przez kilka dni narobiły ogromnych szkód - między innymi na południu Polski rzeki znowu wylały, wiele domów, gospodarstw, dróg, ba nawet wsi jest pod wodą. I to padało tylko trzy dni, a taka tragedia. Tyle już razy niektóre miejscowości były zalewane i nic to nikogo nie nauczyło, czy na prawdę nie można nic zrobić aby zaniechać tragedii powodzi? Owszem rzeki wylewały i będą wylewać, ale można wzmocnić brzegi, oczyścić koryta, zbudować wały....wiele można. Jednak póki nic się nie dzieje, to nikt z polityków o tym nie myśli, bo po co. A kiedy się zacznie tragedia to jest głupie gadanie, obiecanki, "uspokajanki" itd. Bardzo mnie to drażni bo przecież cierpią niewinni ludzie, co nie którzy zalewani są co roku. I co to da, że wypłaci się odszkodowanie. Politycy myślą, że ono starczy nie wiadomo na co, a przecież wiemy jakie są ceny i widzimy jak bardzo zniszczone są domy po kataklizmie powodzi. Jednak oni myślą, dając parę groszy, że nie wiadomo co zrobili...przykre to. W tym roku wydawać by się mogło, że powódź to niezmierne szczęście dla polityków, bo dzięki niej robią sobie wiece  czy spotkania wyborcze na wałach, w miejscach gdzie jest ta tragedia. Dla mnie jest to na prawdę niesmaczne i nie na miejscu. Kosztem ludzkiego nieszczęścia robić sobie reklamę - fe, okropne!!

U mnie czas leci  do przodu. Mam już nadzieję na piękną pogodę, że nacieszę się tym majem w końcu.
Jutro po miesiącu wolnego wracam na warsztaty. Dziękuję Panu Jezusowi za to, że dałam radę przejść przez ten trudny czas bo były momenty bardzo trudne.
Pozdrawiam Was serdecznie i majowo, korzystajcie z pięknej pogody i cieszcie się wiosenną piękną przyrodą, bo w maju jest ona cudowna:-).

1 komentarz:

Zim pisze...

U nas od 2010 roku w sprawie poprawy ochrony miasta przed powodzią nie zrobiono kompletnie NIC. Wały przy moim osiedlu jak były osunięte, tak są, wały w innej części miasta jak były rozkopane, tak zostały, a deweloperzy zabudowują teren po terenie - zalewowy również. Teraz ta Wisła i tak nie jest taka najwyższa, jest lepiej niż 4 lata temu, ale co, jeśli padałoby dalej? Druga Bośnia gotowa...
Pozdrawiam :)