środa, 25 września 2013

Takie tam myśli

Witajcie moi drodzy!!

Bardzo serdecznie Was witam w ciemny już środowy wieczór. Jeszcze kilka tygodni temu o tej porze to się na dworze siedziało, a dziś? brrr wynurzyć nosa się nie chce, bo już ziąb straszny. No niestety taki urok tej pory roku. Za dnia było pięknie, słoneczko, niebo prawie bez chmurne. Nie powiem, bo jak słonko się oprało to cieplutko było, ale jak nie to zimno. Co tu dużo mówić, kiedy rano, aby sprawdzić pogodę,  korzystałam z dóbr nowoczesnej techniki (smartfon), ooto aż gęsia skórka mnie oblazła bo na dworze, przed godziną ósmą było tylko pięć stopni ciepła. A z okna, wyglądało na cudowny upalny dzionek.

No jakoś udaje mi się pisać systematycznie. Nie chwalicie mnie? może i lepiej, po co się mam zepsuć. Ja wiem, że piszę to i dla Was i dla siebie głównie też, bo tak naprawdę nie wyobrażam sobie już życia bez tego blogowego świata. Teoretycznie jak się chce pisać, to zawsze coś się do opisania znajdzie. Tylko, że czasem albo chęci nie ma, czasu braknie, czasem chandra człowieka chwyci i już nie idzie pisanie. Jednak chciałabym bardzo tak jak Lolek pisać systematycznie.

Jutro mam wolne. Jadę do lekarza i na zakupy. Nie wiem, co z tego wyniknie bo zazwyczaj kiedy ja jadę do miasta - pada deszcz. No, ale zobaczymy. A po za tym lekarz - co ja się do tych medyków najeżdżę, masakra jakaś. No i żeby to była jakaś pomoc, poprawa to nie, totalnie nic, a często są to prywatne wizyty.

Od jutra znowu będę jeździć na masaże. Z jednej strony ok, ale z drugiej nie wiem, czy mają one sens, czy to coś pomoże. A ja po nich nie czuję się najlepiej. I to wszystko jest takie bez celu, bez sensu.

Kończąc ślę serdeczne pozdrowienia.

2 komentarze:

Zim pisze...

Też się swoje nachodzę, ale nie narzekam, bo przynajmniej lekarzy mam naprawdę dobrych. Jak w każdym fachu - wszędzie są i fachowcy, i partacze... A masaż to dobra rzecz :) Sama kiedyś chodziłam i naprawdę pomogło na mięśnie.
A dziś rano to faktycznie było chłodno.
Pozdrawiam :)

Tojav pisze...

No tak, jesień przygnała do nas wielkimi krokami. Czy będzie jeszcze ładnie? Może tak. Zresztą, nie wszystko zależy od pogody. Dużo zdrowia życzę.