środa, 8 grudnia 2010

Piernikowo i świątecznie

Witajcie kochani!!
U mnie ostatnio mało się dzieje. Choc tak naprawdę ciągle coś się dzieje, tyle, że to praktycznie taka monotonia jest.

Na warsztatach nadal wypiekamy pierniczki, i powiem szczerze, że mam już dosyc, no ale widać już światełko w tunelu - czyli upragniony koniec!
Dziś dokuiłam resztę kartek świątecznych i od jutra zacznę wiisywać - strasznie kocham ten obyczaj kartkowy, bożadne smsy czy meile nie oddadzą uroku tych gwiazdkowych kartek.
Jej jak ja kocham ten czas przed świąteczny, w radio już świąteczna muzyka zaczyna sie pojawiać - no poprostu cudownie.\

No może nie do końca, bo pogoda nie jest ciekawa. Praktyycznie nigdziej nie wychodzę bo ślisko okropnie. Ba dziś niby odwilż, padał deszcz i co? teraz jest ślizgawica na maska. Brr okropność!!

W Mikołajki poszłam z wizytą do mojej koleżanki i i ch dzieci. No poszłam to złe słowo, pojechałam, bo o spacerze mogłam pomarzyć. Było...tak sobie, Zastanawia  mnie jedno - czy ona zawsze kiedy ja tam przychodzę musi mieć innych gości - no może ja nudna jestem.
Zaś od mamy tzn, wiadomo, od Mikołaja dostałam świliczną gwiazdę betlejemską i kosmetyki.

To tyle na dziś. Pa pa.

3 komentarze:

Ola pisze...

Pogoda jest okropna...
Ty nudna, Iwonko chyba sama nie wierzysz w to co piszesz
Bużka

Zimbabwe pisze...

A u nas na Rynku dzisiaj ślisko - jak szłam przez Rynek o mało orła znowu nie wywinęłam :) Ale za to na Rynku u nas jest ślicznie. I znowu śnieg pada :) Pozdrawiam :)

ewa pisze...

witaj Iwonko
lubie pierniczki szkoda ze mieszkasz tak daleko to bym podskoczyla na te pierniczki.
Buziaczki dla Ciebie