niedziela, 14 listopada 2010

Po bardzo długim weekendzie

Najmilsi!!
Witam Was bardzo serdecznie po trochę przydługawej nieobecności. Ale tak to jest, że albo się nie ma czasu, albo się ma chandrę:-). Nie, ja nie żartuję, ale u mnie ostatnio huśtawka nastrojów. Może jednak opowiem wszystko po kolei.

Jak wspominałam ostatnio, od poniedziałku do środy mieliśmy gości - przyjechała moja kochana ciocia. Z tej tez racji nie jeździłam na warsztaty. Było super, ciocia zawszeposwięca mi duzo czasu - czyta mi a także gramy maniakalnie w scrable w internecie i robimy wiele wiele innych ciekawych rzeczy:-). Muszę powiedzieć, że pogoda nawet dopisała, więc dużo spacerowałyśmy...poprostu zawsze nie mogę się doczekać kiedy nas odwidzi. Ale wszystko co dobre się skończyło w środę.

Czwartek i piątek z racji święta miałam wolny, tak więc troszkę sobie porobiłam porządki, ponadrabiałam meilowe zaległości itp.

A dziś odwiedziła mnie koleżanka Karina. Poznałam ją latem w G. Karina dzwoniła do mnie w piątek i tak się zgadałysmy, że postanowiła mnie odwiedzić. Wiecie co, tak żadko ktoś znajomy do mnie przyjeżdża, że do końca nie byłam pewna czy przyjedzie. Ale była...pogadałysmy sobie za wszystkie czasy, wypłakałysmy w rękawy. Karina też jest osobą niepełnosprawną, a mało tego, to boryka się jeszcze z innymi problemami. Naprawdę nie mogłyśmy się nagadać. Tak naprawdę mieszka ona niedaleko, ale w tej chwili jej dom jest za granicami Polski.

I co, wydaje się że mam sielskie życie, że powinam być usmiechnięta, szczęśliwa. Czy jestem? Niby tak, ale tak naprawdę co chwila ktoś z domowników ma do mnie o coś żal, pretensję, i są to bzdety. Mam też masę swoich prywatnych problemów, na temat których nie mam z kim na codzień pogadać. I to się zbiera, ja sobie z tym nie radzę, stąd te moje chandry i załamania. Poprostu czasem jest mi tak ciężko, że tylko siadam i ryczę. Na pozór każdemu się wydaje że właśnie jestem szczęśliwa itp, a tak na prawdę...nie chcę na forum sie nad soba użalać, zresztą juz teraz bym nie umiała. Za duzo rzeczy w sobie trzymam,  a komu mam się wygadać?? Mam sporo znajomych na gg, ja Was wszystkich kocham, bardzo cenię, ale na pewne pytania nie umiem odpowiadać, nie umiem opowiadać, co u mnie skoro u mnie ciągła monotonia, a do tego chandra. Dlatego bardzo przepraszam Was jesli czasem rozmowa się nie klei.
Jestem Wam bardzo wdzięczna za wszystko, a przede wszystkim za to, że jesteście ze mną.

Dziwi mnie jedna rzecz. Od kilku dni meiluję z jedną osobą, "prostując jej kręgosłup". Ma ona bardzo poważne problemy, jest zagubiona...ale to nie ważne. W każdym razie staram się jej pomódz, dowartościować i mam nadzieję, że troszkę mi się to udało, z czego bym się bardzo cieszyła. Lecz to mnie właśnie dziwi, że komuś potrafię pomódz, a sama z wielemo sprawami nie umiem sobie poradzić. Pewnie tu też dużo robi brak bratniej duszy, takiej psiapsióły od serca. Bo to wszystko działa w jednym kierunku ja wszystkich kocham cenią, staram się pomagać rozwiązywać ich problemy, tylko, że do mnie jakoś mało kto reke wyciąga.

Wiem Zim, że Ty jesteś ze mną, i jeszcze raz za wszystko dziękuję. A powyższe słowa napisałam ogólnie. To są takie moja przemyslenia.

Oj ale się rozpisałam. Bywajcie!!

9 komentarzy:

Zimbabwe pisze...

Ostatnio rozmawiałam z jednym z moich przyjaciół o depresji i samobójstwach, o tym że coraz więcej ludzi je popełnia. I doszliśmy do wniosku, że tak naprawdę samobójstwo to tylko skutek pewnego o wiele głębszego problemu - depresji. Wielu ludzi nie rozumie tego, że ktoś może być np. bardziej wrażliwy albo mieć swoje choćby wewnętrzne problemy. I w końcu spirala się nakręca, aż dochodzi do tragedii.
Wiesz Ivuś, nie każda osoba która Cię prosi o pomoc może też naprawdę jej potrzebować. Niektórzy chcą np. tylko zwrócić na siebie uwagę albo tylko wygadać swój problem, a potem o wszystkim zapominają. Nie zbawisz całego świata.
Pozdrawiam cieplutko :)
PS: Jak Ci się podobała książka?

Anonimowy pisze...

Jakie Ty masz problemy??!!!!Nie pracujesz,pieniadze masz,rodzice albo inne osoby wszystko za Ciebie załatwiają.Jeżdzisz na wczasy,wycieczki,co troche jaką impreza.Masz mnóstwo wolnego czasu,robisz co chcesz.Wymyslasz i tyle.Idż do pracu,zpbacz,co to za "miód".Kaśka M

Salanee pisze...

Kaśka M, wybacz, że to powiem...: ale Ty dziewczyno głupia jesteś. Lepiej wyjdź stąd i zamknij za sobą drzwi, albo lepiej - mogę kopem Ci pomóc, chcesz? Nie przebywaj tam, gdzie Cię nie chcą, jesteś mikrobem, którego trzeba wytępić, więc z wielką chęcią zrobię przytup, a może mi się uda ciebie zdeptać i się już więcej tu nie pojawisz - trollu jeden!
Zrozumienia Ci brak i krzywdy - widać. Ciesz się, żeś zdrowa!

Iva, ja Cię przepraszam, ale dziewczyna działa mi na nerw i właśnie nie wytrzymałam. A Ty się kochana trzymaj.

Ola pisze...

O joj skąd tyle wrogości. Kasiu nie pisz w taki sposób.
Iwonko nie bierz tego do siebie. Buziaczki

Iva pisze...

Dziękuję Olu, Zimbabwe i Salanee za wszystko, a Tobie kaśka powiem jedno - wypad!!! Myślę, że dziewczyny już dosyć ci to wytłumaczyły...a ja powiem, że mam już to twoje czcze gadanie w nosie. Weź się zmień, bo ja t olewam już, ale komuś możesz tak dowalić, że ...
Ja nie żyyczę sobie, abyś tu u mnie pisała, nie chcę też abyś pisała meile, bo ja i tak je olewam.
Dziewczyny jesteście kochane!!

Anonimowy pisze...

To Ty się zmień.Nie tylko Ty możesz innych oceniać Kaśka

Kala pisze...

Kasiu, zarzucasz Ivie, że ma mnóstwo wolnego czasu z czego można by wnioskować, że osobiście narzekasz na jego brak. A skoro tak jest to nie trać go na robienie tu bałaganu bo właśnie jedyne co robisz pisząc tutaj to tracisz czas. Moim zdaniem jesteś osobą bardzo samotną i niedowartościowaną skoro w taki sposób (wiecznie krytykując kogoś - w tym przypadku Ivę) chcesz zwrócić na siebie uwagę... Nie tędy droga... Mimo wszystko pozdrawiam Cię z nadzieją że może z czasem dojrzysz coś/kogoś poza czubkiem własnego nosa rozwiązując swoje problemy a nie przerzucając ich na innych.

Ivka, ściskam :) - choć z daleka

Zimbabwe pisze...

Kaśko, a widząc po godzinach w jakich piszesz te komentarze - ładnie to tak chodzić po blogach w godzinach pracy? Poza tym pamiętaj, że nie jesteś tak do końca anonimowa...

Anonimowy pisze...

Cześć Iwka:)Nie martw się tymi chandrami,wierzę w CIEBIE,ZAWSZE,aha i pamiętaj też o mnie,bo ja zawsze pamiętam,u mnie też chaos ale główka do góry.Trzymajmy sie,to będzie dobrze:)wiesz jak to jest są ludzie i ludziska.Byle komuś dokuczyc i dobić,chodzi mi o Kaskę.Niech spada stąd!!!agata_dziubek