niedziela, 28 listopada 2010

Adwentowe początki

Najmilsi!
Witam Was bardzo serdecznie w mroxny niedzielny wieczór. W sumie zbierałam się cały dzień, aby tutaj zawitać i napisać kilka zdań. Ale jak to bywa, albo coś innego tu roiłam, albo czasu nie miałam, i tak zeszło.

Tak straszą tą zima od jutra, że sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądać. No u nas jak na razie nie jest najgorzej. Owszem wszystko jest jakgdyby opruszone, ale, że jest lekki mróz więc jest białawo. Mam cichą nadxieję, że ten śnieg nas ominie. Mróz owszem, lekki - mile widziany. Wiadomo bowiem, że to już grudzień nadchodzi i nie można mażyć o upałach. Na drogach zrobiło się ślizko i znowu zaczą się wzmożone kolizje i wypadki.  Często wielu kierowców nie rozumie, że jezdnia jest oblodzona i trzeba jechać z większą uwagą i ostrożnością, a kiedy dochodzi do wypadku to zazwyczaj nie ucierpi sam kierowca, ale i inni . Tak więc, jeśli czyta mnie jakiś zmotoryzowany - proszę o ostrożność na drogach!!

Od dziś mamy Adwent. Jest to w kościele katolickim okres obejmujący 4 niedziele do Bożego Narodzenia. Adwent to znaczy oczekiwanie na przyjście Pana. W tym czasie w kościołach odprawiane są msze rolatnie. Jak dla mnie jest to najpiękniejszy okres w całym roku. Wystawy sklepowe mienią się już świątecznymi cackami, powoli myślimy o prezentach pod choimnkę i  o świętach. Oczywiście Adwent to nie tylko czas na radości cielesne, na to aby jaknajlepiej przygotować się i swój dom do świąt. W Adwencie skorzystamy także ze spowiedzi świętej, jakże  obowiązkowej i ważnej jak ta wielkanocna. U nas taka okazja będzie za tydzień we wtorek. Tak w ogole to trochę się martwię, jak to z pogodą będzie, bo od następnej niedzieli w parafii mamy rekolekcie i wiadomo jest, że jak będzie slizko to nie będę mogła w nich uczestniczyć. Ale co tam, nie ma co martwić się na zapas.

Jestem troszkę podziębiona, tak więc nasjblizsze dni spędzę w domku.
Pozdrawiam cieplutko!!

2 komentarze:

Zimbabwe pisze...

U nas też się zrobiło ślisko, trudno, będzie trzeba włożyć "psie buty" - te w których chodzę z psem. Nie są co prawda ładne, ale przynajmniej nie będę się ślizgać. Pozdrawiam :)

ewa pisze...

Pozdrawiam Cie Iwonko serdecznie