piątek, 15 października 2010

Poezja robi z łez perły

Ostatnie dni tak jak pisałam wczoraj nakłniają mnie do wielu przemyśleń. Nie jest mi do śmiechu...ciągle idę przed siebie i jest mi tak bardzo ciężko. Jendk tak, jak powtarzam wszystkim moim przyjaciołom - w życiu piękne są tylko chwile i cieszmy się nimi. Jest to bardzo trudne zdanaie, ale nie można inaczej żyć! Wiem to, w innym wypadku by człowek zwariował.

O to piękny wiersz, który  dziś znalazłam w necie.




Nadzieja.
Po puszystej usłanej kwiatami łące ,
chodzę i widzę świat
pokryty ciemną łuną nocy .
W mroźnym cieniu świata
idę aby ukryć się .
By skryć się w
gęstej jasnozielonej trawie .
By zapomnieć o wszystkim .
By zobaczyć świat inaczej .
By słuchać odłogów spadających liści,
patrzeć na błękitno-czerwone niebo
i myśleć .
Aby ukryć mokre oczy z którymi
uciekłam .
Gdy stęsknię się to wrócę.
A słońce rozjaśni się .
Rozjaśni się łuna nocy.
Nastanie dzień.
Wszystko zamieni się w srebrzystą mgłę i pozostawi nam biały i mroźny ślad.
Wtedy zmieni się świat
a moje oczy wysuszy słońce.
I znów nastanie we mnie nadzieja.
Nadzieja na lepsze dni .

3 komentarze:

Ola pisze...

Iwonko mimo wszelakich trudności musisz być silna, nie poddawaj się

Salanee pisze...

Mądry wiersz...

Zimbabwe pisze...

Pozdrawiam serdecznie :*