środa, 8 września 2010

Konkursowo

Witajcie!!
Dzisiejszy dzionek minął mi bardzo ciekawie i szybko. Oczywiście jak to o tej porze roku bywa, mam na mysli jesień, (niestety) ranek był bardzo chłodny i wilgotny, tak więc nie wiedziałam co na siebie włożyc, a z pewnych racji chciałam elegandzko wyglądać.

 Zależalo mi na tym wyglądzie, gdyż dziś brałam udział w przeglądzie pioesenki osób niepełnosprawnych "muzyka naszą nadzieję" w Ostrzeszowie  Śpiewałam tam piosenkę Urszuli Sipińskiej pt.: "Cudownych rodziców mam". Nie powiem było trochę tremy. Bo ja jestem taki dziwak - kocham występować, i bardzo długo czuję się pewnie. Jednak kiedy juz jestem na danej imprezie, kiedy za chwilę mam stanąć na scenie to dostaję nerwówki. I zawsze sobie powtarzam, że ostatni raz występuję. Jednak kiedy już mam mikrofon w dłoni...już o tym nie myślę, rozluźniam się...i jest super. Tak więc impreza była bardzo udana.

Po południu chciałam coś porobić na komputerze, no ale niestety brakło prądu, jakaś awaria poważna była, bo dopiero przed kilkoma minutami go włączyli. Przede wszystkim nie było netu, a po za tym mój laptop był "głodny" tak więc nic zrobić nie mogłam.

Mam gorącą prośbę - trzymajcie za mnie jutro kciuki!!! Jutro własnie jadę na zawody do wieruszowa, a bedę tam reprezentowała warsztaty w grze w warcaby. Tu już większe nerwy i dużo zależy od szczęścia czyt. przeciwnika. Jesli słabszy przeciwnik - większa szansa dla mnie. Oj będzie się działo!

Kończąx pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zyczę pogody ducha bo ona tak naprawdę jest najbardziej potrzebna nam wszystkim!!

4 komentarze:

Zimbabwe pisze...

Cieszę się że konkurs się udał :) Wiesz, ja mimo że znam ludzi ze swojej grupy, mimo że znam też środowisko w którym występuję i w lokalnej stacji radiowej występowałam nieraz - to mimo wszystko nerwy są. Zawsze. Ale zawsze też obok nas, starych grupowiczów są nowe osoby, które występują pierwszy raz i takie osoby jak ja dodają im wtedy otuchy :) Tak, masz rację, pogoda ducha jest nam wszystkim potrzebna. A jutro włączają nam ogrzewanie - hura!

Ola pisze...

Iwonko, dobrze Cię rozumiem. Ja też kiedyś miałam taką tremę przed występem, ale teraz już jest dobrze, chociaż jeszcze czasami mnie to dopada. Oj tak kiedy ma się mikrofon w ręku nagłe świat przestaje istnieć... Jesteś tylko Ty i muzyka
Pozdrawiam

Salanee pisze...

Widzę, że nie masz czasu się nudzić :)

Anonimowy pisze...

Iwonka,super,ze wystapilas w konkursie,jestem ciekawa jak spiewasz,ale czuje,ze super,bo masz cieply glos,ja tez lubie spiewac:)ale wiecznie brakowalo mi odwagi na wystepowanie;)Agata-dziubek