wtorek, 6 lipca 2010

Przed wyjazdem

Czas pędzi szybciutko i ani się nie obejrzałam, a tu już wtorek ma się ku końcowi. Byłam dziś w mieście na zakupach, oj zmokłam troszkę, bo dziś u nas zimno i deszczowo strasznie.

Byłam także w optyku na komputerowym badaniu wzroku. Karnet na to badanie wygrałam na czerwcowym festynie organizowanym przez WTZ. Jak się okazało komputerowe badanie jak i badanie przez moja panią okulistkę wykazuje te same efekty. Jednym słowem stan mojego wzroku sie nie pogarsza i nie polepsza, n i oby tak już zostało!!

Jutro jadę na rehabilitacje. No ośrodek jest nie daleko i mam nadzieję, że tak jak i kiedyś na niedzielę będę przyjeżdżała na przepustki. Sama nie wiem czy się cieszę na ten wyjazd.  Z jednej strony oczywiście tak - bo i rehabilitacja, to  co mi najbardziej potrzebne, a z drugiej też odpoczynek i perspektywa poznania nowych ludzi. No to dlaczego się nie cieszę? - zawsze mam obawy z kim będę w pokoju, wiadomo ludzi trzeba szanować i akceptować, ale wierzcie mi, że czasem jest tak fajnie, że odjeżdża sie z płaczem po trzech tygodniach, a czasem jest nieciekawie. Po za tym mając swój komputer "rozbestwiłam się", a , że nie mam przenośnego neta, więc kompa nawet nie zabieram. Po za tym cos ostatnio mam drobne problemy z przewodem pokarmowym i to mnie troszke niepokoi. Mam jednak nadzieję, że Pan Bóg czuwa na de mną, i wszystko będzie dobrze.

Kochani trzymajcie się i cieszcie ciepełkiem i słoneczkiem. Mam nadzieję, że w niedzielę napiszę notke.
Pa pa :-)

4 komentarze:

Kala pisze...

Wracaj do nas szybciutko wypoczęta i zadowolona :)

Salanee pisze...

Wyćwicz się za wszystkie czasy!

Aldi pisze...

Owocnego wypoczynku, Iwonko.

Zimbabwe pisze...

Wspaniałego wypoczynku :) Super że z oczami wszystko w porządku :)