wtorek, 8 czerwca 2010

Powroty do codzienności

Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie!
Tydzień czasu przebywałam na wypoczynku w Pobierowie. I było jak zawsze cudownie. Choć  Pobierowo powitało nas w poniedziałek deszczeem, to już od wtorku, jeszcze zimnego, nie padało. Zaś  od środy mielismy taki upał, że trzeba było dosłownie szukać cienia i uważać na słonko, coby za mocno mnie nie spaliło. No do końca tak się nie udało, bo, tu i ówdzie troszkę mnie przypiekło czego skutkiem  była czaerwona i obolała skórka. No ja niestety jestem "blada twarz" i właściwie opalać się nie mogę, bo słoneczko barwi mnie na czerwono. Bardzo często też mam uczulenie od słońca.

W Pobierowie bardzo dużo spacerowalismy. Choc mielismy pełne wyżywienie, ale jednak nie sposób było nie spróbować rybek, czy omijać budki z lodami czy goframi. No tak, tak to jest, troszke kasy się straciło. Jednak na wyjeździe, kiedy ma się duzo więcej ruchu niż normalnie, mogłam sobie na wszystko pozwolić. A teraz znowu dietkę będę musiała zastosować. Eh, takie zycie.

W poniedziałek i we wtorek nie było jeszcze wielu turystów. Ale już od środku zaczęli napływać ludzie na długi weekend, tak więc w czwartek, czy sobotę był straszny tłok - nie wyobrażam sobie jak to jest w czasie sezonu:-), mało tego, już teraz nowe kramy i sklepy rosną jak grzyby po deszczu.

Będąc w Pobierowie  mielismy zorganiowana wycieczkę na wyspe Wolin - tam wiedzalismy katedrę na Wolinie  oraz muzeum wyspy wolin. Ci co chcieli i siły mieli byli także na tarasie widokowym. No , oczywiście tez była przeprawa promem. I wtedy mielismy szczęście, bo akurat odpływał najwiekszy polski prom "Polonia". Piękny kolos, chciałabym tak sobie kiedys popłynąć kilka godzin, poczuc atmosferę bycia na takim "stateczku". Bo my płynęlismy tylko kilkanaście minut.
W Międzyzdrojach zwiedzaliśmy Muzeum Figur Woskowych  - nie wiedziałam, ze jest to tak wspaniałe miejsce. Byliśmy też na molo i a Alei Gwiazd. Tam akurat mi się nie podobało, uważam, ze aleja jest bardzo przereklamowana.

Jednak napiękniejsze jest polskie morze. Ja mogłam całymi godzinami siedzieć na schodach, lub spacerować po plaży i patrzeć na piękne wzburzone, lub spokojne morze. No z tymi spacerkami to różnie bywało. Jak piach był wilgotny i ubity to dobrze się chodziło. Kiedy zaś był on suchy. to juz miałam problemy, ponieważ strasznie bolały mnie nogi, mdlały - nie nadążały "przemielać" piasku. Ale i tak dla mnie Bałtyk jest najpiękniejszy.. Mało tego plaże Pobierowa są najczystszymi plażami nad Bałtykiem.

Pobyt w Pobierowie uważam za bardzo udany, szkoda tylko, że ten tydzień tak szybko przeleciał. Teraz czas powrócic do codzienności. No właściqwie to juz wróciłam, ale nie jest to łatwe wierzcie mi. Bynajmiej ja tak mam, że jak skądś wracam, to oj ciężko mi bardzo.

Cieszę się, że i u nas nareszcie jest ciepełko. I niech tak będzie wszędzie. Jednak niestety na terenach powodziowych przechodzi kolejna fala, prognozy przewiduja tam ulewy i burze...nie wesoło. Tak mi szkoda tych ludzi, naprawdę, choć tak do końca nie umiem sobie tego wielkiego nieszczęścia wyobrazić.
Na WTZ, w czasie kiedy mnie nie było odbywała się zbiórka darów dla powodzian, no i dobrze, pieknie. Tym ludziom naprawdę należy się pomoc. I będą jej długo potrzebowali.

4 komentarze:

wolf pisze...

Iva więc byłaś ode mnie tylko rzut beretem ,a już na wycieczce jak byłaś to prawie na wyciągnięcie ręki;).Cieszę się,że wyjazd się udał:),a co do sezonu nad morzem to ja go nie znoszę;).

Zimbabwe pisze...

No ja też byłam w Międzyzdrojach :) I też widziałam Aleję Gwiazd :) Natomiast na Wolinie byłam tylko w Parku Narodowym, byłaś może? Jest tam pięknie :)

Aldi pisze...

Ja też nie znoszę sezonu nad morzem.
Teraz, mieszkam poza Gdańskiem, ale wcześniej była tragedia, szczególnie podczas Jarmarku Dominikańskiego.
Tłumy turystów, wszystko zablokowane, hałas, zgiełk i bałagan.
Teraz mam spokój i wcale nie tęsknię z wielkim miastem.
A Bałtyk... tak, jest cudowny :)
Szczególnie jak słyszy się w domu szum fal podczas sztormu :)))
Pozdrawiam.

Kala pisze...

Ja z kolei bardzo lubię czas Jarmarku Dominikańskiego... a to wszystko chyba dzięki mojej słabości do wszelkiego rękodzieła a jak jest na co popatrzeć to i tłum nie przeszkadza :)