piątek, 21 maja 2010

Po imprezie

Witajcie!
Może na początku małe wyjaśnienia co do ostatniej notki. Otóż ja nie byłam smutna z powodu ślubu kuzyna. Nie, absolutnie!! Mnie poprostu było i właściwie nadal jest przykro, że kolejna osoba i to nawet starsza ode mnie zmienia stan cywilny, a ja nadal sama. I o to chodzi. A T niech się układa!!

Muszę przyznać, że dziwiłam się trochę iż uroczystość zaślubin jest w ciągu tygodnia. W naszych okolicach praktykowane jest to raczej w soboty. Jednak wszystko było jak należy, a na tak uroczystym ślubie jeszcze nie byłam.
Ślub odbywał się w pieknym zabytkowym kościółku na Pólku. Jest to sanktuarium Maryjne położone wśród pól na lekkim wzniesieniu. Tak więc kościółek już widać z daleka. Zbudowany jest on w kształcie krzyża tak więc wierni mogą usiąść z każdych czterech stron ołtarza. Młodzi elegandzko ubrani - B w pięknej sukience, na głowie wianuszek z białych różyczech, taki sam bukiet, młody w czarnym garniturze.  Ksiądz przepięknie celebrował mszę, zaś oprócz organisty do mszy grał na skrzypcach przyjaciel młodego pana. Nie wiem, ale chyba nie było osoby, której łezka w oku się nie zakręciła.
Później rzucanie płatkami róż, ryżem i kasą, życzenia, plenerowe zdjęcia i czas na imprezę.
Odbywała się ona w góralskiej karczmie. Było to tylko przyjęcie bez tańców, ale naprawdę udane. Jedzienie pyszne, obsługa przesympatyczna, a to wszystko na góralską nutę.
Z przyjęcia wróciłam koło 21 więc wiadomo było, że dziś na Warsztaty nie pojechałam. Nie chciałam nawet jechać, bo dziś nocowała u nas moja ciocia. A ja uwielbiam jak ona u nas gości. Tak więc nie mogło być inaczej.

A teraz trochę prywaty.
Kalu bardzo Ci dziękuję za pomoc w "naprawieniu" ustawień na blogu oraz zrobieniu nowej szaty. Ogromnie się cieszę, bo mialam z pewnymi rzeczami ogromny kłopot. Naprawdę WIELKIE DZIĘKI!!

3 komentarze:

Zimbabwe pisze...

No to widzę że zabawa była pyszna :) I dobrze :)

Aldi pisze...

Iwonko, Miłość, przychodzi niespodziewanie.
Wierzę, że kiedyś trafisz na osobę, która pokocha Cię bezgranicznie i pozwoli Tobie obdarzyć się Miłością.
Na wszystko przyjdzie czas...
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Kala pisze...

"nie znasz dnia ani godziny..." - dotyczy to również miłości...

Cieszę się, że mogłam pomóc....nie masz za co dziękować... polecam się na przyszłość
Ściskam serdecznie :)