niedziela, 25 kwietnia 2010

O blogu wieśći kilka

Witam serdecznie w cieplutką prawdziwie wiosenną niedzielę. Ciezy mnie, ta pogoda, śpiew ptaków...aż chce się żyć. Wczoraj zauważyłam pierwszego czerwonego tulipana. Wreszcie zakwitnał. Może troszkę z opóźnieniem, ale cieszę sie że jest.

Kochani, mam do Was prosbę. Wiem, że odwiedzacie mojego bloga, część z Was go komentuje, część tylko czyta. Ale mam prośbę - nie bójcie się komentować. Możecie nawet do mnie pisac meile. Jest taka opcja na blogu jak szczegóły profilu, czy jakos tak podobnie. Klikając tam, znajdujecie mój adres emailowy i juz możecie do mnie pisać. Odpowiem na każdy meil. Tak więc myszki w dłóń i zapraszam do klikania.

Wczoraj moi rodzice obchodzili 39 rocznicę ślubu. Piekne to, że tak długo są razem. W dzisiejszym świecie różnie to bywa. Wiele małżeństw rozpada się po kilku latach, a moi rodzice tak trwają razem od tylu lat. Wciąż ze sobą, wciąż jedno drugiemu dotrzymuje kroku. Też różnie bywało, ale nigdy nie mysleli o niczym złyym. Zawsze swoje myśli nieśli do Pana Boga, a On ich prowadzi, i oby tylko tak było dalej. 39 lat to jak wspomianiał piekna sprawa, ale jakże i smutna, ponieważ to juz tyle lat, aż strach pomyśleć ile im jeszcze tego wspólnego zycia zostało. Daj Boze jak najwięcej.
Z tej okazji zamówiłqam torta, którego, z przyczyn technicznych dałam im w piatek. Ale była radocha bo się nie spodziewali. No i dobrze, ja się z tego bardzo cieszę, że mogłam taką niespodziankę zrobić.

1 komentarz:

Zimbabwe pisze...

39 lat... Za rok 40. Piękny czas i piękna długość. Gratuluję!
Zastanawiam się czasem, dlaczego dawniej jakoś małżeństwa mimo biedy i niemożności wielu spraw - trzymały się razem, jakoś nie było tylu rozwodów co teraz. Oczywiście, czasy i obyczaje są teraz inne, a w wielu przypadkach patologicznych nawet trzeba się rozwieść, ale teraz co ciekawe rozpadają się nie tylko patologiczne (w sensie alkoholowe, z przemocą itp.) małżeństwa.