sobota, 3 kwietnia 2010

Iście świątecznie

Moi mili!!
Mamy już schyłek Wielkiej Soboty. Po wczorajszym zimnym, ba nawet snieżnym dniu dzisiaj mamy piękną pogodę. Może nie jest upalnie, ale jest ciepło i słonecznie.

Rano jeszcze w domku miałam troszkę roboty. Wiadomo sprzątanie, potem sałatkę jarzynową z mamą robiłam. Kiedy uporałam się z robotą wyszykowałam koszyczek i na
13 - tą poszłam z mamą do kociółka poswięcić potrawy. W moim koszyczku tradycyjnie znalazło się: kiełbaska, sól, baranek z masła, babeczka, pomarańcz i jajeczko (jedno bo na drugi dzień zimne nie dobre :-)), co tam jeszcze było...a o chlebku bym zapomniała i kilka jajeczek czekoladowych do dekoracji. W kosciele dosyć długo posiedzielismy bo oprócz swięconki była też godzinna adoracja przy grobie Pana Jezusa.

Po przyjsciu do domku udałam się z rodzicami na okoliczne cmentarze - do moich babć i dziadków porozwozić znicze. A ostatni etap to była kawka u mojej cioci.

Teraz już jestem w domu, moja mama cos tam jeszcze szykuje w kuchni, ale ogólnie rzecz biorąc już luz i radosć.

Jutro idziemy na Rezurekcję - hurra! Zawsze bardzo mi zależało aby być na tej mszy no i teraz się to uda. Troszkę przeraża wstawanie o piątej rano. Ale co tam! Dla Bozinki człowiek zrobi wszystko.

Miłego swiętowania życzę!

1 komentarz:

Zimbabwe pisze...

A u nas jednak ludzie w Wielki Piątek się pomieścili :) Dziękuję za życzenia te prywatne i pozdrawiam serdecznie :) Tu w Krakowie słonko i kwiatki kwitną :D