sobota, 1 czerwca 2013

Dzień dziecka

Moi drodzy!!
Karol Wojtyła - Dzieci
Dorastają znienacka przez miłość, i potem tak nagle dorośli
trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie -
(serca schwytane jak ptaki, profile wzrastają w półmrok).
Wiem, że w ich sercach bije tętno całej ludzkości. 
Trzymając się za ręce usiedli cicho nad brzegiem.
Pień drzewa i ziemia w księżycu: niedoszeptany tli trójkąt.
Mgły nie dźwignęły się jeszcze. Serca dzieci wyrastają nad rzekę.
Czy zawsze tak będzie - pytam - gdy wstaną stąd i pójdą? 
Albo też jeszcze inaczej: kielich światła nachylony wśród roślin
odsłania w każdej z nich jakieś przedtem nie znane dno,
Tego, co w was się zaczęło, czy potraficie nie popsuć,
czy będziecie zawsze oddzielać dobro i zło?
Powitałam Was pięknym wierszem naszego papieża i wiem, że nic więcej pisać bym nie musiała. Ten oto wiersz recytowałam na konkursie papieskim i od razu stwierdziłam, że nada się on na ! czerwca. Dzieci są szczere - czasem do bólu,  bezpośrednie, a przede wszystkim niewinne. Ja nie mam dzieci, i pewnie mieć nie będę, ale uważam, że dla każdego dziecka najważniejsze jest dobre dzieciństwo, spędzone na beztroskiej zabawie i lenistwie, przy kochanych i kochających się rodzicach. Sami dobrze wiemy, że dorosłość nie jest usłana różami i choć ona się zaczyna mając właściwie już teraz naście lat, to takie prawdziwe dzieciństwo kończy się z czasem pójścia juniora do szkoły. Dlatego też nie rozumiem (może nie mam racji) dlaczego wprowadza się wielką politykę posyłania do szkoły pięciolatków! To nic, że na początku jest to tylko zabawa, to nic, że traktuje się to z przymrużeniem oka, ale już w tedy dla dziecka zaczynają się obowiązki i stres. Ktoś powie, za rok i tak będzie musiał pójść!! Tak, ale to jeszcze rok...aż rok. To dzieciństwo jest tak krótkie, nie wrócą te lata luzu i beztroski więc dbajmy o to aby one trwały tak długo jak tylko mogą.

Niestety  bywa tak, że często rodzice gonią za pieniądzem a dziecko pozostaje przez większość dnia, tygodnia z opiekunką: bo dużo pracy w firmie, bo czasem nawet w weekendy trzeba w niej siedzieć itd itp. Nie!!! Najlepsza niania nie zastąpi mamy, rodziców. I jak ja widzę ogłoszenia typu przyjmę opiekunkę do dziecka, godziny pracy nieokreślone to serce się kroi. Owszem opiekunka to dobra sprawa ale tylko na parę godzin, nie pozwólmy aby pierwsze słowa, pierwsze kroki były przy opiekunce. Bo czas leci i potem nagle okazuje się, że przez głupią pracę przegapiło się tak wiele najpiękniejszych chwl.

Dziś tak wiele mówiło się o szczęśliwych dzieciach. Jednak nie wszystkie one są szczęśliwe. Wielu z dzieci jest bitych i maltretowanych przez swoich rodziców. Ja tego nie mogę sobie wyobrazić jak można...ale tak bywa. Wiele dzieci jest porzucanych, wielu trafia do domów dziecka. Straszne to jest, że w kłótniach dramatach rodzinnych najbardziej cierpią dzieci. Na szczęście co raz więcej zaczyna się o tym mówić, ale nadal o wielu dramatach oprócz czterech ścian nikt nie słyszy.

Tak bardzo chciałabym aby powstawało jeszcze więcej rodzin zastępczych, aby dzieciom w Polsce i na świecie nie działa się krzywda, aby na ich słodkich buziach były łzy tylko z radości!! Czy to jest realne? czy kiedyś tak będzie...


4 komentarze:

Zim pisze...

Kiedyś pomyślałam sobie o pomnikach, które stawia się ofiarom wojen. A dlaczego nikt nie wpadł na pomysł postawienia pomnika ofiarom przemocy w rodzinie? Przemocy, która niekoniecznie musi mieć charakter fizyczny. I która bywa taką samą traumą dla dziecka, jak wojna. Oficjalnie wojny w naszej części świata nie ma, ale wokół nas są małe wojenki... Rodzinne. Pozdrawiam :)

Dotta pisze...

Dzieci są darem samego Boga, ich beztroski śmiech cudowną muzyka dla duszy... ;)

La vie est belle i ja tez pisze...

Dzieci to najcenniejszy skarb, o ktory trzeba dbac...
Serdecznosci
Judyta

Kaśka pisze...

Masz racje - na świecie jest dużo niczemu niewinnych, cierpiących dzieci..
Nie rozumiem ludzi, którzy zaniedbują własne dzieci. A inni znowu nie mogą mieć dzieci chociaż bardzo chcieliby. I na pewno byliby wspaniałymi rodzicami. I gdzie tu sprawiedliwość? :(