niedziela, 1 kwietnia 2012

Witam Was serdecznie!
Za oknem już ciemno, choć dzień już o wiele dłuższy od najkrótszego w roku, co mnie bardzo cieszy. Niestety jednak  pogoda nie należy do rewelacyjnych. Wszak w marcu jak w garncu a kwiecień plecień...tak więc po kilku bardzo wiosennych dniach czas na zmianę. Oj a jest wszystko i deszcz, śnieg, grad, a nawet słońce.Ciekawa jestem jaka pogoda będzie na święta.

Właśnie za tydzień Wielkanoc, a ja jakoś w ogóle tych świąt nie czuję. Dopiero dziś wypisałam kartki świąteczne, aż dziwne, że tak późno, ale myślę, że zdążą dojść. 

W czwartek mieliśmy spowiedź święto wielkanocną, dzięki czemu teraz podczas mszy świętej jest więcej ludzi do Komunii Świętej. To jest najpiękniejsza rzecz móc przyjąć Pana Jezusa do serca i dziękować i upraszać u Niego Łaski. Powiem szczerze, że mnie zawsze po Komunii brakuje czasu na modlitwę - w tej właśnie chwili chciałabym powiedzieć Panu Jezusowi jak najwięcej...a chwila trwa krótko. Kiedyś mama mi powiedziała, że przecież modlić się mogę zawsze i wszędzie. Tak, oczywiście, ale najcenniejsza jest ta jedna chwila, wtedy tyle myśli jest, tyle słów...
Rozpisałam się, ale nie do końca o tym miałam pisać. W tym roku po raz pierwszy mamy Szafarza Eucharysti. Nasz proboszcz jest już wiekowy i pewnie wreszcie zrozumiał, że nie daje rady. Wszystko ok, ale jakoś trudno mi się przyzwyczaić  i jakoś pojąć, że osoba świecka może rozdawać Najświętszy Sakrament. Wiem, pewnie ten pan ma sporo przygotowań za sobą, ale mimo wszystko ...tym bardziej, że przecież w Seminariach są klerycy, którzy mogą już posługiwać przy ołtarzu. A co Wy sądzicie o tej sprawie?

Pozdrawiam serdecznie!
Pa.

1 komentarz:

Zim pisze...

Ja jak pewnie Ivuś wiesz, na kwestie duchowe patrzę z perspektywy biblijnej. Według Nowego Przymierza nie ma już podziału na warstwę kapłańską i świeckich, tak jak było w starożytnym Izraelu. Bardzo dużo na ten temat zostało napisane w Liście do Hebrajczyków, o tym że system kapłański w Izraelu był tylko do pewnego momentu.

"Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie. Albowiem zakon ustanawia arcykapłanami ludzi, którzy podlegają słabościom, lecz słowo przysięgi, która przyszła później niż zakon, ustanowiło Syna doskonałego na wieki."
(List do Hebrajczyków 7, 26 - 28).

W świetle Biblii więc tak, Wieczerza Pańska może być, a nawet powinna być sprawowana przez "świeckich". Choć tu też rodzi się pytanie, co to znaczy świecki i czy skoro w Nowym Przymierzu nie ma już podziału na kapłanów i świeckich, to czy to też działa w drugą stronę - skoro ludzie nawróceni nie należą już do tego świata, nie są już świeckimi.

Napisałaś notkę na temat, który został rozpisany na grube, opasłe tomiska :)

Pozdrawiam :)