sobota, 6 sierpnia 2011

Weekendowo

Witajcie kochani!
Mam nadzieję, że dzisiejszą notkę uda mi się do końca napisać. Bo wczoraj też miałam takie zamiary, ba już notka na ukończeniu była a tu nagle coś nie tak kliknęłam i po :-( ale byłam zła, w sumie blogger taki bogaty w różne opcje powinien mieć jakąś formę zabezpieczenia, ze w razie wu ta notka gdzieś pozostanie. No ale nic...dziś bardziej uważam.

Nareszcie mamy upał, długo czekaliśmy na takie dni, aż w końcu są. Jednak, ja lubiąca ciepło czuję się zmęczona, jest duszne i ciężkie powietrze. Znowu pewnie nazbiera się na burzę. Wczoraj też tak było, niebo mieniło się od granatowo siwych barw, a powietrze stało w miejscu. Z oddali słychać było groźne pomruki burzy i powiem, że nie wyglądało to ciekawie. Ale, na szczęście skończyło się na lekkim deszyczyku i silniejszym wietrze.

Teraz właściwie przez kilka dni mogłoby nie padać, bo rolnicy żniwują, mają pełne ręce roboty, nawet z mojego okna słychać szum maszyn i kombajnów. Choć dziś gospodarstwa są zmechanizowane, to jednak żniwa nie są łatwym zajęciem. Jednak jest to jeden z piękniejszych obrazków polskiej wsi.

Wczoraj też dowiedzieliśmy się, że zmarł polityk Andrzej Lepper, był on szefem Samoobrony. Jak donoszą media popełnił on samobójstwo. Nie wiem, nie znałam go aż tak i trudno mi oceniać, ale uważam, że musiało stać się coś bardzo złego, że popełnił samobójstwo. Dziwi mnie tylko fakt, że nagle w mediach wszyscy zaczęli tak pięknie na temat zmarłego gadać. Ja tam go nie lubiłam, miał wiele za uszami, i pewnie wiele osób tak myśli, no ale taka jest chora polska mentalność, że o zmarłym nie mówi się źle. Nie wiem,  być może źle się wyraziłam, ale za życia wiele osób go nie lubiało, a teraz, nagle zrobili z Leppera bohatera narodowego. Śmieszne to dla mnie jest.

A ja wciąż bardzo bym chciała jakieś candy wygrać, a tu nic.

Pozdrawiam serdecznie!!

4 komentarze:

Zim pisze...

Jeśli chodzi o znikające notki, to one są zachowane :) Wystarczy że wejdziesz do zakładki "Zamieszczanie postów", tu w: "Edytuj Posty" i po prostu wchodzisz na tę notkę, którą pisałaś ostatnio :) Zazwyczaj w takich wypadkach jest ona z adnotacją "kopia robocza".
Co do pana Leppera, no cóż,w końcu żyjemy w ciekawych czasach. Może i tak nie było. Ale jakby nie było, to masz rację - po raz drugi w polskim życiu politycznym i nie tylko wychodzą fałsz i obłuda ludzka. Podobnie zresztą jak przy Smoleńsku. Teraz mu będą słodzić, a jeszcze nie tak dawno nazywano go "watażką" i wyśmiewano się z niego. To tyle w temacie :) Pozdrawiam :)

Kaśka pisze...

Witaj, Ivo.
Też trochę irytują mnie sytuację gdy za życia człowieka źle się o nim mówi, a po śmierci jest on ,,wychwalany pod niebiosa''
Ale taka jest polska mentalność i chyba nie uda nam się jej zmienić.
Trzymaj się.

Ola pisze...

Słonko długo nie pobyło :(((

Anonimowy pisze...

Cześć IwonuS Jakiś czas nie byłam na Twoim blogu, dziś weszłam i niespodzianka. Bardzo ładne tło. Pozdrawiam Iwona