wtorek, 14 grudnia 2010

Oczekiwanie na przyjście Pana

Te słowa znalazłam w necie. Nie wiem jak Wy je odbierzecie, ale dla mnie mają one jakąś niezwykłą głębie, szczególnie teraz kiedy oczekujemy Bożego Narodzenia.

♥ Raz pewna kobieta szukała wciąż Boga. 
Myślała którędy prowadzi doń droga.
W modlitwach prosiła, by dom jej odwiedził.
Wtem anioł się zjawił,te słowa powiedział:
-„Kobieto, twe prośby już jutro się spełnią,
Bóg przyjdzie do ciebie z wizytą na pewno”.
Więc dom wysprzątany,
kobieta w skowronkach, wygląda wciąż gościa,
czy idzie po łąkach.
Sąsiadka wtem puka...i mówi:
-„Daj chleba...me dziatki są głodne,
nakarmić je trzeba, bez ojca zostały, 
nie zawsze mam za co jedzenie im kupić,
gdy jeść chcą i płaczą”.
-„Uciekaj ma droga,jak chcesz to przyjdź potem...
na gościa dziś czekam, więc jesteś kłopotem”.
W południe do drzwi jej wędrowiec podchodzi. 
-„Wędruję po świecie wciąż w bólu i głodzie.
Dom miałem, spalili i wszystko zabrali,
więc nakarm i ubierz, nim zniknę w oddali”.
Kobieta znów krzyczy,człowieka wygania
i pomóc mu nie chce,traktując jak drania.
Aż w końcu wieczorem pukanie już trzecie.
Otwiera i patrzy,a to małe dziecię.
-„Sierotką zostałem ,rodzice umarli,
czy możesz do siebie mnie przyjąć, nakarmić?
Być może u Ciebie żyć dla mnie sądzone?”.
Zaś ona mu na to:„Masz myśli szalone,
uciekaj ode mnie,nie marudź dziecino,
nie będę dla ciebie ja żadną rodziną”.
Przed snem kobiecina, na Boga narzeka:
-„Przyjść miałeś dziś do mnie a czas wciąż ucieka.
Powiedział mi anioł Twój z nieba...
A gdy spełnić się nie chce, obiecać nie trzeba!”.
Wtem głos usłyszała:
„Trzy razy z wizytą dziś byłem u Ciebie,
niewdzięczna kobieto"♥..


Pamiętać nam trzeba,że w drugim człowieku, Bóg do nas przychodzi codziennie...od wieków

2 komentarze:

Zimbabwe pisze...

Widzisz Iva, opowiastka ładna i mądra - fakt jest faktem, że Bóg posługuje się ludźmi do swoich celów - aby nas czegoś nauczyć, abyśmy mieli możliwość Mu służyć i abyśmy wzrastali duchowo. Jednak - właśnie! Ludzie są tylko narzędziami. Bóg jest poza ludźmi, chociaż jest wokół nas. Chociaż Jezus Chrystus podczas swojego życia na Ziemi był też człowiekiem, to jednak zarówno wtedy, jak i teraz jest i był jedną z osób Trójcy - Bogiem. To jest tak, jak z byciem w pomieszczeniu - Ty jesteś w pokoju, przebywasz w pokoju, możesz go zobaczyć i dotknąć, ale nie jesteś pokojem. Trzeba odróżniać te rzeczy, ponieważ łatwo wpaść w pułapkę, jaką jest panteizm - pogląd, że Bóg jest tym samym co stworzenie, przenika je i jest w stworzeniu (w ludziach, zwierzętach itd.). Panteizm nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem ani Biblią, a niestety widzę (to są moje obserwacje), że ten pogląd coraz mocniej jest widoczny we współczesnym katolicyzmie. Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Iwonuś bardzo ładny i mądry wiesz, bo Bóg przychodzi do nas w drugim człowieku, ale ludzie często tego nie dostrzegają. Pozdrawiam cieplutko Iwona.