piątek, 2 kwietnia 2010

To już pięć lat

Witajcie!
Wielki Piątek – dzień postu, pokuty, żalu. Dziś obchodzimy dzień Męki Pańskiej. W kościołach dziś nie odprawia się mszy świętej. Wieczorem jest uroczyste nabożeństwo, podczas którego będzie adoracja Krzyża i przeniesienie Pana Jezusa do grobu..
Dziś też obowiązuje post ścisły, a tu tyle smakołyków w domu się szykuje.



Dzisiejszy dzień jest także dniem wyjątkowym z powodu piątej rocznicy śmierci Papieża Jana Pawła II. Bowiem Papież zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37, Pamiętam ten dzień jak dziś i nie chce mi się wierzyć, że od tamtych chwil minęło już tyle lat.
Owej soboty byłam zmęczona, nawet wiem, że źle się czułam i po godzinie 20 tej poszłam się kąpać i spać. Nim jednak to uczyniłam zeszłam jeszcze chwilę zobaczyć, co media podają o zdrowi Karola Wojtyły. A tam, na czerwonym pasku było napisane, że stan Papieża jest ciężki, ale stabilny. Więc pomyślałam – Ojcze Święty to nie możliwe abys miał odejść, to nie możliwe, aby miało skończyć się Twoje cierpienie. Tyle wytrzymałeś trudów, chorób, zniesiesz i to cierpienie, dasz radę, wytrzymasz...modliłam się w ciszy tymi słowami.
Niestety nagle ze snu budzi mnie tato, który mówił, że to już koniec, nie ma Papieża Polaka. Nie zdawałam sobie sprawy ze słów taty. W takim niedowierzaniu tkwiłam do rana. Niestety...to była prawda.
Nigdy nie byłam na żadnej pielgrzymce Karola Wojtyły, nie sledziłam też aż tak bardzo Jego homilii. Ale kiedy go zabrakło, czułam, że straciłam kogoś bardzo mi bliskiego – Ojca, przyjaciela...
Bardzo przeżyłam odejście Jana Pawła II. Cały tydzień aż do pogrzebu był dla mnie bardzo ciężki. A sam pogrzeb – choć oglądany na szklanym ekranie wywoływał we mnie ogrom emocji, tak jakbym stała nad grobem kogos bliskiego.

Wierzę Ojcze Święty, że spoglądasz z Domu Ojca i nie pozwolisz mi zginąć. Cieszę się, że jestem dzieckiem Twojego pontyfikatu.

Z okazji tej okrągłej rocznicy zrobiłam litera. Nie wiem, czy Wam się podoba. To moje pierwsze poczynania w zabawie z fotografią.

3 komentarze:

ewa pisze...

Pieknie to wszystko przezywasz Iwonko,piszesz tak od serca.
Nie trzeba tu wiele moich słow.

Zimbabwe pisze...

Wielki Piątek niewątpliwie dzień ważny w roku, jednak o tym, co uczynił dla nas Pan, o wielkim geście Jego miłości - powinniśmy pamiętać codziennie. Życzę Ci Iva mnóstwa błogosławieństw :) <>< :)

Aldi pisze...

Wszelkiego dobra na dni Triduum Paschalnego życzę Ci Iwonko.