środa, 28 kwietnia 2010

Przepraszam

Witajcie kochani!!
Wiem, wczoraj nieźle tu nawywijałam...fakt to mój blog, ale może nie powinno tu byc takiej notki. Przepraszam Was bardzo, bardzo za wczorajszą notkę.
Zim - sądzę, że to nie jest depresja, bo to mija, wraca, mija, wraca, a deprecha by nie mijała i tu pomocny byłby lekarz.

Ja mam poprostu co jakiś czas takie doły, chandry, czy jak to nazwać i wtedy...no właśnie bywa różnie.
Dziś jest ciut lepiej, bo uzmysławiam sobie, że mam w necie wielu wspaniałych znajomych, którzy choć tylko myślą, czy też dobrym słowem mnie wpsierają. I bardzo bardzo Wam za to dziękuję. No i wstyd mi za wczoraj, ale tak bywa.

Mimo to, nadal nie jest dobrze, nadal mam chandrę, ah...żeby było śmiesznie, to w niedziele jadę z rodzicami na I Komunię i wcale mnie to nie cieszy. A przecież wiem, że uwielbiam takie imprezy. Zaś we wtorek na czterodniową wycieczkę do Niemiec. I to bedę pod opieką mojej kochanej Gosi! Ale jak na razie nie czuję tej wycieczki i w ogóle mnie ona jakos nie cieszy.

Zobaczymy co to będzie i jak to będzie dalej.
W każdym razie dziękuję Wam za wszystko i przepraszam!

Ewo, ciekawa jestem co u ciebie, owszem piszesz komentarze, ale notki u siebie już dawno nie pisałaś. Napisz coś:-)

2 komentarze:

Zimbabwe pisze...

A ja w piątek wyjeżdżam w miejsce bez Internetu :) Na cały weekend majowy.
A w który konkretnie rejon Niemiec jedziecie?

ewa pisze...

Iwonko moja Kochana
bardzo dziekuje Ci za dopingowanie mnie w pisaniu na blogu ,ale Kochana moja nie mam jakos werwy do pisania.Teraz wiosna kupe roboty na dzialce,oj zebys byla blizej to mialabym dla Ciebie zajecie,ja juz nie czuje kregoslupa.A tak ogolnie jest dobrze i Tobie tego życze z calego serca,Bedzie dobrze ,policz do 10 ,wez gleboki oddech i do przodu...........Dziekuje ze jestes.
Pozdrawiam Cie serdecznie